wrzesień 2025

Nasze życie wywróciło się do góry nogami...

Nazywam się xxxx, mam 34 lata. Jestem mamą dwójki dzieci: 6 letniego syna Leonarda i 5 letniej córki Zosi. Mój mąż Artur pływał na zagranicznych statkach jako nawigator, będąc na początku swojej kariery marynarza. Początkiem 2020 roku wypłynął w rejs, który miał trwać 8 tygodni. Niestety z powodu Covidu, którego pandemia właśnie wtedy się zaczęła jego powrót opóźnił się aż do końca maja. Był to dla nas czas oczekiwania na narodziny naszej córki i mieliśmy nadzieję, że uda nam się ją wspólnie powitać na świecie.

Kiedy mąż wrócił zaczynałam właśnie mój 9 miesiąc ciąży, syn miał wtedy 1,5 roku. Niestety 3 tygodnie po powrocie męża doszło do tragedii, która zmieniła całe moje życie.

22 czerwca z samego rana, mąż nagle przewrócił się, stracił przytomność. Wezwałam pogotowie, niestety reanimacja, która trwała półtorej godziny nie przyniosła żadnego efektu. Doszło do zatrzymania akcji serca na skutek prawdopodobnie zatoru. Miał wtedy zaledwie 29 lat. Był to dzień, który w naszym życiu zmienił dosłownie wszystko. Będąc w najlepszym czasie

naszego związku, budując dom marzeń, czekając na narodziny drugiego dziecka moje życie dosłownie wywróciło się do góry nogami. Zostałam sama z dwójką malutkich dzieci, rozpoczęta budową domu i brakiem pomysłu na jakąkolwiek przyszłość. Córka urodziła się krótko po pogrzebie.

Jak się potem okazało moim dzieciom nie przysługuje renta, dlatego że mąż nie

odprowadzał składek w Polsce. Dodatkowo nie przysługiwało nam żadne ubezpieczenie z jego pracy, ponieważ do śmierci doszło podczas pobytu w domu.

Do dziś zmagam się z depresją i stanami lękowymi korzystając z pomocy zarówno

psychiatry jak i psychologów. Niestety nie mogłam wrócić do pracy jaką wykonywałam (przedstawiciel medyczny) ponieważ wiąże się ona z wieloma wyjazdami a dzieci są na tyle małe, że potrzebują mojej opieki oraz obecności. Jestem jedyną najbliższą im osobą.

Z każdym kolejnym rokiem pojawia się z ich strony coraz więcej pytań dlaczego tak się stało i nigdy nie będą mogły poznać taty.

Z mojej strony staram się aby jak najlepiej się rozwijały, chodzą na wiele dodatkowych zajęć ale też pracujemy z traumą która ich spotkała na poziomie adekwatnym do wieku. To wszystko wymaga oczywiście dużych nakładów finansowych. Ogromnym wsparciem dla mnie jest rodzina. Nie udało mi się dokończyć budowy domu, ponieważ nie mieliśmy żadnych oszczędności a kredyt z którego korzystaliśmy został zamknięty ponieważ moja zdolność kredytowa się obniżyła. Dlatego też mieszkamy u moich rodziców, którzy są dla nas ogromnym wsparciem zarówno finansowym jak i duchowym. Zwracam się do Fundacji In Mare z prośbą o pomoc. Każde wsparcie będzie dla mnie i moich dzieci ogromną pomocą w naszym codziennym funkcjonowaniu. Na pomoc ze strony Państwa czy też firmy męża niestety nie mogliśmy liczyć. Jest to wzruszające, że powstała taka Fundacja jak ta, która daje nadzieję osobom w takiej sytuacji ja moja.

———

Podziękowania:

Chciałabym serdecznie podziękować Fundacji In Mare za otrzymane wsparcie finansowe w imieniu swoim oraz moich dzieci. Jest to dla nas ogromna pomoc, której wcześniej nigdy nie otrzymaliśmy z żadnej instytucji.

Śmierć męża, tak jak to opisywałam wcześniej, wywróciła nasze życie do góry nogami. Oprócz ogromnej straty i żałoby, z jaką trzeba się zmierzyć, dodatkowym wyzwaniem jest dla mnie zapewnienie moim dzieciom godnych warunków życia, ale też odpowiednich warunków do poradzenia sobie z brakiem taty w ich życiu. To właśnie Państwo dali nam realną pomoc, która pozwala zapewnić mi i moim dzieciom spokojniejsze jutro.

Jestem szczerze wzruszona, że istnieją tacy ludzie jak Państwo i chcą nieść pomoc osobom w takiej sytuacji jak moja. Naprawdę do końca nie mogłam uwierzyć, że ktoś bezinteresownie chce po prostu nam pomóc. Misja i praca fundacji jest bardzo szlachetna i mi osobiście przywraca wiarę w ludzi oraz w to, że ktoś naprawdę się o nas zatroszczył, chciał nam pomóc.

Jeśli tylko będą Państwo potrzebować jakiejkolwiek pomocy, wolontariuszy – bardzo proszę pamiętać o mojej osobie. Z wielką chęcią zaangażuję się w Państwa działania.

Raz jeszcze dziękuję za okazaną mi pomoc. Wierzę, że dobro, które Państwo czynią, wróci do Was z jeszcze większą siłą.